Mroczna polska gra fantasy zrobi wielki ukłon w stronę swoich cyberpunkowych poprzedników. Wyczekiwane Valor Mortis nie zamierza unikać premiery GTA 6
Fani gier z elementami soulslike’owymi z pewnością wyczekują premiery mrocznego Valor Mortis od krakowskiego studia One More Level, wyróżniającego się przede wszystkim pierwszoosobową perspektywą oraz umiejscowieniem akcji w czasach wojen napoleońskich. Wczoraj deweloperzy podzielili się ważną informacją dla graczy, bowiem podali okno premiery nadchodzącej produkcji.
Z najnowszego zwiastuna udostępnionego w ramach wydarzenia Triple-i dowiadujemy się, że Valor Mortis ukaże się jesienią tego roku na konsolach PS5 i XSX/S oraz PC. Do tej pory studio One More Level informowało bardzo ogólnie o tym, iż premiera nastąpi w 2026 roku. Tym samym można uznać, że polscy autorzy nie będą próbowali uniknąć starcia z GTA 6.
Chociaż trailer trwa raptem minutę (podobnie jak poprzedni ważny materiał z listopada), to prezentuje nowe fragmenty rozgrywki, zdradzając przy tym ciekawe mechaniki Valor Mortis, nawiązujące do poprzednich hitów One More Level.
Bohater gry, William, w pewnym momencie przygody otrzyma dostęp do umiejętności pozwalającej na szybkie pokonywanie odległych dystansów. Będzie mógł się chwytać i przyciągać do konkretnych punktów, co nada produkcji dodatkowego dynamizmu. Mechanika jest oczywistym nawiązaniem do szybkiej, cyberpunkowej serii Ghostrunner.
W materiale zaprezentowano nowy rodzaj broni białej, rapier. Ujawniono również zmutowaną wersję Wiecznego Gwardzisty oraz kolejnego bossa Valor Mortis, Osieroconego, który będzie czyhał na graczy w podziemnych kanałach.
Deweloperzy po raz kolejny przekonują, że mroczna wersja XIX-wiecznej Europy ma być niezwykle niebezpieczna. Chociaż William będzie wielokrotnie zmuszany do toczenia bezpośrednich starć w wąskich uliczkach, na których walają się trupy ofiar wojny, to w walce ze spaczonymi pomoże sobie nadprzyrodzonymi mocami. Twórcy Valor Mortis mają nadzieję, iż zdolność „przyciągania się” wyróżni tytuł i zaintryguje graczy:
Wierzymy, że fani naszych poprzednich gier ucieszą się na widok nowej umiejętności Williama. Zaprezentowana moc, pozwalająca chwytać się i przyciągać do odległych punktów, to nasz ukłon w stronę dynamizmu, który w naszych poprzednich tytułach tak bardzo pokochali gracze – powiedział Radosław Ratusznik, reżyser Valor Mortis.